Strona główna forum


Wydrukowano 2020-12-02 09:34:21

Wysłany przez sporasek (at) 2008-06-20 09:20:20
UDANYCH WAKACJI
Wszystkim bibliotekarzom- nauczycielom życzę cudownych i radosnych wakacji. Na dobry początek słodko- gorzka "Ballada o niepoczytalnym bibliotekarzu" biggrin Proponuję wspólne odśpiewanie:
http://www.wojtekgesicki.pl/piosenki/08-AudioTrack%2008.mp3


Gdzieś w bibliotece gminy podmiejskiej
Działy się ponoć sceny dantejskie
Gdyż bibliotekarz, potworny typ
Powiększał liczbę miejscowych styp.
Najpierw się znęcał nad starszym panem,
Potem go dobił Tomaszem Mannem.
Potem studentkę całą godzinę
Okładał w kącie Sołżenicynem,
Aż ogłuszoną złożył na skrypcie
I tam zniewolił jak mógł najszybciej.

Niepoczytalny bibliotekarz
Krąży cichutko pośród książek
W afekcie pokazuje siekacz
Oraz garnitur samych dziąseł
Niepoczytalny bibliotekarz
Gdzieś za regałem czai się
Z tomem Herberta lub Steinbecka
Czeka…
Na krwawe tete a tete…

Następny odszedł znany adwokat
Dziś ludzie szepczą o jego zwłokach,
Które szaleniec z niemałą wprawą
Włączył do działu „Państwo i Prawo”.
Osobno ręka, osobno głowa –
Wszystko – rzecz jasna- skatalogował:
Ręce, wątrobę, nerki i kiszki
Wpisał, jak trzeba, w oddzielne fiszki.

Niepoczytalny bibliotekarz…itd.

Amelię Szpagat, żonę sąsiada,
Zatłukł , zboczeniec, tomem de Sade’a
Nowym wydaniem dzieł Tetmajera
Zmiażdżył przedziałek Cześka-fryzjera,
Zaś pana Kafla,który był zdunem,
Zgładził zdzieliwszy Knutem…Hamsunem…
Już od tygodnia jest spokój w gminie,
Bo się powiesił na Hucku…Finnie

Niepoczytalny bibliotekarz
Co dostał kota od Eliota
Pierdolca zaś od Bohomolca
I bzika od Asnyka

Niepoczytalny bibliotekarz
Dziś trup – zaledwie czasu pył.
Lecz mimo wszystko żal człowieka,
Bo oczytany przecież był.
Słowa – Jan Kazimierz Siwek; Muzyka – Wojciech Gęsicki