Strona główna forum Witaj Nieznajomy   | Zaloguj się   
  Szukaj  
  Strona główna  | Najświeższe wątki  | Kto jest obecny  | Lista użytkowników  | Szukaj  | Pomoc  | Źródła RSS


Skocz do »
 
Status wątku: Aktywny
Wszystkich postów w tym wątku: 9
Autor
Poprzedni wątek Ten wątek był oglądany 3208 razy i ma 8 odpowiedzi Nastepny wątek
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

uzasadnienie aktu nadania stopnia z mocy prawa

Co wpisujemy w uzasadnieniu w akcie nadania z mocy prawastopnia nauczyciela kontraktowego?
Wiem, że mają to być dokumenty na podstawie, których dyrektor podemuje decyzje o nadaniu stopnia awansu zawodowego.
Chodzi mi o konkrety: dyplom, jakiej uczelni, z dnia.., jaki kierunek,...itd.
Co musi wypisać o tych dokumentach?
Czy wypisujemy wszystkie dokumenty nadające kwalifikacje?
---
Ewa
[2000-11-21 22:39:07] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: uzasadnienie aktu nadania stopnia z mocy prawa

Przesyłam Ci przykładowe uzasadnienie. Tak wyglądały w aktach moich nauczycieli, choć z innych województw wiem, że pisano troche inaczej.

UZASADNIENIE:
Decyzję niniejszą podjęto na podstawie:
1 Aktu mianowania z dnia 1 lutego 1984r.
2 Dyplomu ukończenia Politechniki Krakowskiej z dnia 30 lipca 1982r. w zakresie budownictwa wodnego.
3 Świadectwa ukończenia kursu kwalifikacyjnego Instytutu Kształcenia Nauczycieli – ODN w Kielcach z dnia 21 lipca 1982r. w sprawie uzyskiwania kwalifikacji pedagogicznych.
4 Zaświadczenia Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach z dnia 12 września 1994r. o ukończeniu studiów podyplomowych w zakresie informatyki dla nauczycieli.
5 Świadectwa ukończenia studiów podyplomowych WSP w Warszawie z dnia 26 listopada 1999r. w zakresie zarządzania oświatą i marketingu.
6 Decyzji Kuratorium Oświaty w Warszawie Delegatura w Radomiu nr KO/DR-FA/114a/37/2000 z dnia 12 października 2000r. w sprawie uznania kwalifikacji za zbliżone do nauczania przedmiotu fizyka.

---
Henryk
[2000-11-24 23:37:04] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: uzasadnienie aktu nadania stopnia z mocy prawa

W uzasadnieniu do aktu mianowania nie ma potrzeby, a nawet moim zdaniem nie wolno podawać takich informacji jak cytowane powyżej. W moim uzasadnieniu jest tylko stwierdzenie, że posiadałam w dniu 6.04 pełne nauczycielskie kwalifikacje i byłam zatrudniona w szkole na podstawiw mianowania co w zupełności wystarcza.
Takiej wyliczanki bym sobie nie życzyła, gdyż co by tam miało być wypisane - wszystkie moje dyplomy (mam ich trzy) z których każdy z osobna daje mi kwalifikacje do uczenia (każdy innego przedmiotu), pozostałe swiadectwa - mam prawo do nauczanie 5 przedmiotów. Ktos może zakrzyknąć naturalnie!! nie ma się czego wstydzić, niech każdego kłuje w oczy! A ja tego nie chcę, bo proszę sobie wyobrazić sytuację, że podejmuję pracę w nowej szkole np. jako matematyk i nie chcę by wiedziano, że mogę uczyć jeszcze np. fizyki czy informatyki; po co? to moja prywatna sprawa jakich informacji komu udzielam. A tak w każdym przypadku okazywania aktu mianowania musiałabym informować o wszystkim. Ponadto dysponuję odpowiednimi dokumentami to stwierdzajacymi i nie potrzeby dodatkowego potwierdzania.
---
Ewa
[2000-12-18 15:55:59] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: uzasadnienie aktu nadania stopnia z mocy prawa

Ja też mogę uczyć dwóch przedmiotów (muzyki i jezyka niemieckiego), ale nie przyznałam się, dlatego, żeby nikt nie myślał, że go chcę wyżreć. Ale myślę, że to bardzo indywidualna decyzja każdego z nas - jeżeli pobudki są czyste, nauczyciel powinien być dumny, że ma takie kwalifikacje - to poczucie godności, nie pychy. Wyobrażacie sobie Heńka, dyrektora z Szydłowca, odbierajacego remonty, przecież jego nikt nie kiwnie na profilach okien, podkładach pod farby, izolacji pionowej i poziomej, on wie doskonale, jakie oprzyrządowanie powinno towarzyszyć sieci. On jest menedżerem swojej szkoły. Podziwam też talenty i uzdolnienia w promocji swojej małej ojczyzny, reklamie swojej placówki.

Ja nigdy nie chciałam być nauczycielem - to za poważne, to za odpowiedzialne, chciałam śpiewać, byłam podobno taka zdolna, zdałam do chóru zawodowowego ujako jedyna (ale mnie nie przyjęto, bo zaczęły się problemy z atrudnionymi emerytami w 1990 r.), nie chciałam nikogo wygryzać, mogłam pracować w Niemczech i zostałam. W pierwszym miesiącu pracy jedna z matek kierowniczka sekretariatu z filharmonii ukryła fakt kolejnego naboru
przede mną. Przyszła potem z koszem róż i płącząc przyznała się do zbrodni.
W czasie studiów śmiały się wysztkie opiekunki i nauczycielki ćwiczeniowe, choć przeze mnie wyrzucona nas z lekcji, gdy stanęłam w obronie ucznia na lekcji pokazowej. Dziś pani doktor jest moją serdeczną przyjaciółką, praujemy dalej razem, wspiera mnie, doradza literaturę zawodową.

I pokochałam ten dziwny zawód, dojrzewałam do niego, choć bywam okrutna wobec siebie i wobec głupoty, także oczywiście własnej. Głupoty... nie niewiedzy, niewiedza jest wybaczalna, głupota nie.

Dotykamy etyki... czy jeszcze są tacy jak my, którzy mamy odwagę zastanawiać się, dlaczego ja właśnie to robię. Niestety przekonałam się, że pensja nauczycielska to jedynie 1 tydzień utrzymania. Nie czuję się gorsza od posłów i innych, dlatego mam prawo zarabiać jak i oni, i to robię, choć oczywiście skala jest inna. Gdy jednak nawidzona paniusia np. z sądu życzy sobie bym pisała i pisała, i pisała o jakim szkolnym łobuzie, piszę krótko, elegancko i zdawkowo. Ona ma sporo, bo jest wymiarem sprawiedliwośći, ja w szkole mam połowę pensji sekretarskiej z sądu, a zapłacano mi za to wszakże 1 zł, więc wykonuję pracę na miarę zł. (to naturalnie ponory żart - rzeczywistość trochę inna... to za pieniądze prywatne kupuję zasłóny, antyramy, wieszaki, materiały biurowe, blue tacki, flip charty). Ja muszę inwestować około 100 zł miesięcznie w warsztat, więc nie rozmieniam się na drobiazgi. Własnie skończyłam przygotowania "Dziadów", z własnej kieszeni zapłacę za taksówkę, by przewieźć stroje. Koło się zamyka.

Gaba
---
Gaba
[2000-12-19 00:26:01] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: uzasadnienie aktu nadania stopnia z mocy prawa

Odpowiedzi znajdziesz na stronie: <http://www.men.waw.pl/aktual/awans/uwagi.htm>

<IFRAME src="http://www.men.waw.pl/aktual/awans/uwagi.htm" style="height=400;width=100%"></IFRAME>

---
Janusz Pawłowski
[2000-11-21 22:49:52] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: uzasadnienie aktu nadania stopnia z mocy prawa

Z takim cudnym fachem żeś w szkole wylądował? ;))
Powołanie w środku nocy Cię naszło, czy też kłody tzn kaganki oświaty, ktoś Ci pod nogi rzucał? ;))
---
Janusz Pawłowski
[2000-11-24 23:50:38] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: uzasadnienie aktu nadania stopnia z mocy prawa

Oj nie śmiej się miły Januszku - to może dobrze, że ludzie z takim cudnym fachem " lądują w szkole" Przyczyny - różne, można chcieć skończyć coś innego niż marne pedagogiczne ( które na pewno nie uczą jak uczyć a tym bardziej jak sobie radzić w szkole ) a w szkole być, bo chciało się i już Może ktos lubi pracowac z dziećmi ?
Moja dorastająca córka ,ktora zastanawia się nad swoim dalszym życiem i rozmawia ze mną często na ten temat powiedziała ostatnio: "Bo wiesz mamuś, ja bym to chciała w życiu robić cos , co będę lubić , bo to chyba najważniejsze. Jak mozna się całe życie męczyc przy czymś, czego się nie lubi? Nawet za pieniądze." No i jak dodała, że wymyśliła to patrząc na mnie , moją pracę , ( a finansów mało - to jej tez dokucza) - tostwierdzam, że albo idealistka wychowała sobie idealistkę , albo cos w tym jej stwierdzeniu jest
Hania - idealistka m. in. po politechnice
---
Hania
[2000-11-26 01:18:00] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: uzasadnienie aktu nadania stopnia z mocy prawa

Ja się Haniu nie śmieję.
Podziwiam tylko.

Ja w szkole pracowałem, bo mi to sprawiało niesamowitą przyjemność - fakt, że pracowałem z młodzieżą niezwykle szykowną.
Powołanie, to śmieszne słowo, ale faktem jest, że czułem się tam na swoim miejscu.

Okazało sie jednak, że tęsknota za wygodnym życiem, w którym nie będę musiał rezygnować z zakupu kolejnej książki, aby dotrwać do końca miesiąca, przeważyła.

Oczywiście przez długi czas robiłem bokami - korepetycje, kursy, szkolenia, rozmaite zlecone prace ku chwale oświaty.
Zorientowałem się jednak, że coś jest nie tak, gdy po raz trzeci nie zdążyłem na czas poprawić klasówek - po prostu nie miałem kiedy.

Wtedy postanowiłem poszukać pracy, która będzie mi również sprawiała dużo radości, a jednocześnie będę czuł, że im lepiej pracuję tym bardziej jestem ceniony.
I znalazłem. :))

Ważne było to, aby móc się utrzymać tylko z tej jednej pracy - inaczej nie ma możliwości właściwie jej wykonywać.
Ważne było to, abym nie musiał poświęcać czasu przeznaczonego na odpoczynek dorabianiem do pensji.
Swoją drogą jestem pracoholikiem, więc wolny czas przeznaczam na pracę - ale to jest mój wybór, a nie konieczność.

Do tego wszystkiego nie jestem najłatwiejszym we współpracy człowiekiem.
Ja uwielbiam pracować w atmosferze burzy mózgów, a wtedy z moich ust lecą rozmaite niewybredne i kategoryczne słowa, nie pod adresem ludzi, ale pod adresem ich poglądów.
Moje szefostwo jest jednak na tyle przewidujące, że zapewnia mi współpracę z ludźmi, którzy dobrze znoszą moją gruboskórność.
Nowych natomiast ostrzegają, że z gburem będą mieli do czynienia, więc należy po prostu przebić się przez mój pancerz, aby zrozumieć co tak na prawdę mam do powiedzenia.
---
Janusz Pawłowski
[2000-11-26 02:04:46] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: uzasadnienie aktu nadania stopnia z mocy prawa

Cóż, powołanie mnie naszło i wcale tego nie żałuję. Praca sprawia mi satysfakcję, do budownictwa się nie nadawałem.
Dziwi się nie tylko Janusz, ale też wszyscy koledzy ze studiów.
Widać, nie tylko zarobki są w życiu najważniejsze.
Pozdrawiam wszystkich, których w nocy powołanie naszło! Na pracę w oświacie.
---
HenrykB
[2000-11-26 20:00:22] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
[Pokaż wątek w wersji do wydruku] [Nowy wątek]