Strona główna forum Witaj Nieznajomy   | Zaloguj się   
  Szukaj  
  Strona główna  | Najświeższe wątki  | Kto jest obecny  | Lista użytkowników  | Szukaj  | Pomoc  | Źródła RSS


Skocz do »
 
Status wątku: Aktywny
Wszystkich postów w tym wątku: 13
Postów: 13   Stron: 2   [ 1 2 | Następna strona ]
Autor
Poprzedni wątek Ten wątek był oglądany 4163 razy i ma 12 odpowiedzi Nastepny wątek
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Bar Joeltona

Był mroźny,ale pogodny dzień.Wracałam właśnie do domu kiedy zauważyłam ,że po 2 stronie ulicy kilka osób wznosi jakiś budynek z cegły.-,,Zapewne budują nową szkołę"-pomyślałam i ruszyłam dalej.Po powrocie do domu zjadłam obiad,a potem ruszyłam na spotkanie dawnych absolwentów słynnej Szkoły Eevee.Na spotkaniu mówiono głównie o:
1-Remoncie 2 piętra.
2-Wymianie stadionów na większe.
3-Założeniu Szkolnego Szpitala Pokemon.
4-Utworzeniu Szkolnej Kasy Oszczednościowej.
5-Budowie stadionów do walk nocnych.
6- Innych sprawach ważnych dla szkoły.
Po spotkaniu poszłam razem z 2 kolegów na lodowisko.W drodze ponownie ujrzałam wznoszony bydynek niższy od szkoły.-,,Co to może być?Jeśli to nie jest szkoła to może jakiś klub"-myślalam w czasie drogi na lodowiskio.Na lodowisku było dziś niewiele osób.Pojeździliśmy 3 godziny,a potem każdy wrócił do swego domu.Przez całą noc myslałam co powstanie w tym nowo wybudowanym budynku.Nazajutrz ujrzałam że budynek jest gotowy i ,że ci ludzie ,którzy go wznosili powoli zbierają się już do odejścia,mówiąc,że jutro lub pojutrze założą tu godło.Tego samego dnia w Szkole Eevee odbył się bal z okazji 25-lecia jej powstania.Na bal zostali zaproszeni obecni uczniowie i nauczyciele oraz byli absolwenci.Po balu każdy były absolwent dostał przywilej sędziowania w pojedynkach wszystkich lig.Ja sędziowałam 2 pojedynki Ligi Jotho.Oba zostaly wygrane przez przyszłych absolwentów Szkoły Eevee.Potem wróciłam do domu i potwornie zmęczona zapadłam w sen.

Minęły 2 dni.Właśnie wyszłam z domu i ruszyłam zobaczyć czy ten budynek nie zawalił się.Okazało się ,że nie.Nad drzwiami zauważyłam biały pięciokąt ,a na nim rysunek pokemona ,którego nie znałam i napis:BAR JOELTONA SERDECZNIE ZAPRASZA.Teraz wiedziałam już ,że ten budynek to bar ,a pokemon na godle to Joelton.Wracając kupiłam gazetę i na 1 stronie zauważyłam atykuł pt,,Powstał nowy bar",przeczytałam go i okazało się ,że bar ten został ufundowany oraz wybudowany przez uczniów dawnego Liceum Joeltona gdzie obecnie stoi obecnie Szkoła Eevee.Jeden z budujących mówił:-,,Niektorzy twierdzą ,że bar ten jest tu tylko po to aby zachęcać mlodzież do picia ,ale ja sądzę ,że bar ten będzie służył raczej poke-trenerom niż młodzieży i nie będzie w nim ,,złych" trunków".Teraz już wiedziałam wszystko co było trzeba o tym nowym barze.Nazajutrz zaprosiłam do baru moich kolegów i koleżanki ze Szkoły Eevee. Zamówilismy mnóstwo jedzenia oraz picia i zdziwiliśmy się ,że nie żądano od nas żadnej zapłaty.Kelner rzekł ,że za to co spożyją goście zapłacą ci co ten klub zbudowali bo to oni są zobowiązani do płacenia barowi za świadczone usługi.Bar był tłumnie szturmowany głównie w soboty i poniedziałki.My przychodziliśmy tam we wtorki i czwartki zwykle po obiedzie lub w wolnej chwili. Bar ten był dla nas jedynym miejscem gdzie mogliśmy się spotkać i porozmawiać.Na kilka dni przed świętami klub rozbudowano i poszerzono menu.Klub ten dziś nie istnieje ,ale pozostało jego godło,a nim wspaniale wymalowany Joelton.

---
Ksenia
[2005-12-05 12:48:28] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: Bar Joeltona

Ja też chce historyjke o tym co ty! Moge?
---
Shadow
[2005-12-05 19:19:52] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: Bar Joeltona

Oto moja historyjka:

Pewnego słonecznego,ale dosyć mroźnego dnia.Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem że na placu który jeszcze wczoraj składał się z piasku,stały ciężarówki i kontenery z deskami i pudełka z gwoździami,a obok tego wszystkiego krzątali się robotnicy.Zszedłem na dół i podszedłem do nich.Co to będzie?-zapytałem bo nic innego nie przyszło mi do głowy.To niespodzianka-odpowiedział jeden z nich.Z braku odpowiedzi poszedłem po moją ulubioną gazetę ,,Świat pokemon" w którym jak zwykle był prezent,figurka Cyndaquila i Joeltiona.Odniosłem gazetę do domu,rozpakowałem prezent i postawiłem figurki obok reszty uzbieranych.Następnego dnia nie zobaczyłem już ciężarówek,ale zobaczyłem trzynastometrową ścianę.Potem poszedłem po gazetę i znowu było to samo co poprzedniego dnia ale było ogłoszenie na pierwszej stronie: ,,Bar Joeltiona,wielkie otwarcie o 14:00,atrakcje:galeria figurek Pokemon,galeria obrazów Joeltiona itp."A więc po to tu przyjechali!-śmiałem się-myślałem że tu będzie sąd,a tu zwykły bar! Ha!Ha! Następnego dnia nie było ściany lecz ogromny budynek,z mosiężnym dachem i szklanymi drzwiami.Nad drzwiami był wymalowany przepiękny Joeltion.Szybko zbiegłem na dół i poleciałem pod bar gdzie wisiała tablica z napisem BAR JOELTIONA ZAPRASZA!I wszedłem do środka.Przy stolikach byli już moi koledzy i koleżanki,ja podszedłem do nich.Cześć!- krzyknęłem do nich.Ła! Ale mnie przestraszyłeś!-powiedział Patryk-czy wiesz że podaju tu dania za darmo?Nie? To chodź szybko coś zamówimy.Zamówiliśmy frytki,cztery duże pizze,kurczaka i hamburgery.Potem zamówiliśmy ogromne lody i Coca cole.Kiedy już się najedliśmy,poszliśmy obejrzeć galerię figurek Pokemon.Przed wystawą było nabazgrane niebieskim pisakiem: Nie dotykać,obiekt publiczny,a obok było napisane:Konkurs na najpiękniejszą figurkę Joeltiona.Poszliśmy do punktu zapisu i uprosiliśmy sędziego głównego żebyśmy mogli występować razem i nazywać się ,,Zespół Eevee".Sędzia się zgodził,a my poszliśmy do pana który wyrabiał gips do klejenia i dawał uczestnikom wszystkie potrzebne do formowania figurek typu A (Astol magnetic) i typu B (Beta guromatic) my wzieliśmy pierwszy zestaw i poszliśmy do swojego stolika.Nie było wcale łatwe wyrzeźbić z gipsu osiemnastocentymetrowego Joeltiona,ale na całe szczęście udał nam się bardzo zgrabny.Potem zanieśliśmy go do komisji sędziowskiej żeby go ocenili i odeszliśmy do stolika.Po kilkunastu chwilach niepokoju,komisja sędziowska ogłosiła:Mamy tu kilka przepięknych figurek godła naszego baru.Jednak możemy przyznać zwycięstwo tylko jednemu i jest to ten Joeltion!Proszę rzeźbiarzy którzy go ulepili o przyjście po nagrodę.Podnieśliśmy się z krzeseł i poszliśmy odebrać nagrodę,zestawy figurek pokemon co do jednej.Pod koniec dnia poszliśmy z jednym zestawem i z naszym Joeltionem do naszej ukochanej Szkoły Eevee żeby oddać figurki do sekretariatu szkoły.Jesteście bardzo dobrymi absolwentami tej słynnej szkoły-pochwaliła nas dyrektorka biorąc figurki do sekretariatu c.d.n
---
Shadow
[2005-12-06 17:02:49] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna pio5trek



Dołączył: 2006-07-20
Postów: 23
Status: Nieobecny

devilish   Re: Bar Joeltona

W pewien mroźny,ale bezwietrzny dzień wyjrzałem przez okno i zobaczyłem,że na placu należącym kiedyś do Szkoły Eevee leżą sterty cegieł,desek,pustaków i pudełek z gwoździami,a wokół krzątają się robotnicy. Ubrałem się,zszedłem na dół i podszedłem do nich. -Co to będzie?-zapytałem. To tajemnica-odpowiedział stojący najbliżej mnie robotnik.Z braku odpowiedzi poszedłem do kiosku po moją ulubioną gazetę ,,POKEMON WORLD" i na 1 stronie zauważyłem artykuł,,W mieście powstanie nowy bar".-,,No to rozwiązałem waszą tajemnicę"- pomyśałem i wróciłem do domu. Nazajutrz na placu budowy stał już nowy bar pomalowany na biało z platynowym dachem. Nad drzwiami godło ,a nim Joelton ,a pod nim napis ,,BAR JOELTONA ZAPRASZA". Postanowiłem zajrzeć do baru i tego dnia tuż po obiedzie wybrałem się na spacer,a wracając wstąpiłem do baru i zupełnie nieoczekiwanie ujrzałem kilkusetosobowe grono kolegów i koleżanek ze Szkoły Eevee. Podszedłem do nich.-Co wy tu robicie-zapytałem? -Wpadliśmy na chwilę-odparł Karol.-Tu podają dania za darmo-dodała Weronika.-Nie wierzę -rzekłem.-W takim razie zamówmy coś-zaproponowała Daria. Zamówilismy 5 dyżych i 8 małych porcji frytek,13 porcji kurczaka,6 butelek Coca-Coli (2 L) oraz 8 dużych porcji lodów. I tak jak mówiła Weronika nie zapłaciliśmy nawet grosza. Po posiłku udaliśmy się do sąsiedniej sali ,aby obejrzeć wystawę figurek i obrazów Joeltona.Wracając przez przypadek zauważyliśmy napis,,KONKURS NA NAJPIĘKNIEJSZĄ FIGURKĘ JOELTONA" .Po krótkim namyśle postanowiliśmy wziąść w nim udział. Podeszliśmy do sędziego głównego i za jego zgodą zapisaliśmy sie na listę jako,,JOELTON TEAM",a następnie dostaliśmy gips,foremki i narzędzia potrzebne do wyrzeźbienia owego pokemona. Nie było wcale łatwo wyrzeźbic z gipsu 22 centrymetrowego Joeltona,ale trzeba przyznać,że wyszedł nam bardzo zgrabnie. Potem odnieśliśmy go do komisji sędziów,aby go ocenili i wróciliśmy na swoje miejsca. Po kilku minutach komisja oglosiła-,,Mamy tu kilkanaście figurek godła naszego baru,ale niestety możemy przyznać zwycięstwo tylko jednej.Zwycięskim Joeltonem jest Joelton wyrzeźbionny przez ,,JOELTON TEAM".Prosimy drużynę o zgłoszenie się po odbiór nagrody. Podnieśliśmy się z miejsc i podeszliśmy po odbiór nagrody,którą były złote medale i zestawy figurek pokemon co do jednej. Po kilku dniach bar rozbudowano i poszerzono menu.Bar istnieje do dziś,a jego godło jest najpiękniejszym w mieście.
[2006-07-21 11:29:40] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna je8rzy



Dołączył: 2006-09-06
Postów: 6
Status: Nieobecny

rose   Re: Bar Joeltona

Gdy pewnego ciepłego dnia wracałem do domu ujrzałem jak po 2 stronie ulicy kilku robotników wznosi jakiś budynek.,,-Zapewne buduja nowy nocny klub"-pomyślałem i poszedłem do domu.Po 2 dniach budynek byl juz zbudowany i pomalowany na lekko niebieski kolor z szybami z kryształu. W kilka dni póżniej wracając z imprezy przeszedłem na 2 stronę i zauważyłem ,że na prawej ścianie wisi mosiężna tabliczka z napisem,,,,BAR JOELTONA SERDECZNIE ZAPRASZA" .Teraz już wiedziałem,że ten budynek to bar,a pokemon na jego godle to Joelton.W pewien piątkowy dzień zapproponowalem kilku kolegom i koleżankom spotkanie w nowym barze dziś o 15.20.Wszyscy zgodzili sie i 15.20 zjawili się na miejscu.Weszliśmy do środka,zajeęiśmy stoliki i zamówiliśmy 12 dużych porcji frytek,5 dwulitrowch butelek soku pomarańczowego,4 duże pizze i 12 porcji sałatki ,,Di cirde".Po posiłku poszedłem zapłacić i zdziwiłem się kiedy kelner powiedział,że tu jada się bezpłatnie.Wróciłem więc do kolegow i koleżanek i razem poszliśmy obejrzeć wystawę figurek i obrazów Joeltona,a wracając spostrzegliśmy ogłoszenie,,KONKURS NA NAJPIĘKNIEJSZĄ FIGURKĘ JOELTONA" i postanowiliśmy wziąść w nim udział. Podeszliśmy do sędziego głównego i zapisaliśmy sie na listę jako ,,Fani Joelton Teamu" i podeszliśmy do pana,który wyrabiał gips i dawał uczestnikom potrzebne foremki.Wzięliśmy wszystko co potrzebne i ruszyliśmy do swego stolika.Nie było łatwo wyrzeźbić w gipsie 35 centymetrowego Joeltona,ale trzeba przyznać ,że się nam udał i nawet wyszedł bardzo zgrabnie.Potem Marysia zaniosła do komisji sędziowskiej,która oceniała wszystkie figurki i wróciła do nas.Po 5 minutach komisją sędziowska ogłosiła,,Mamy tu kilkanaście figurek,które możemy umieścić w naszej galerii,ale niestety możemy przyznać ten ,,zaszczyt"tylko jednej.Joeltonem ,który stanie w galerii jest ten wyrzeźbiony przez Fanów Joelton Teamu,ktorych zapraszamy po nagrodę.Podzeszlismy i dostaliśmy po komplecie figurek Pokemon,po ksiażce,,Tajemnice Pikachu"autorstwa Waldemara Słonia i Adama Słomy oraz bezpłatną miesięczną prenumeratę gazety,,POKEMON WORLD" .Po powrocie do domu opowiedziałem rodzicom o nowym barze i zaproponowałem im tam jutro obiad.Zgodzili się i nazajutrz zjedliśmy obiad nic nie płacąc.-Jestem ciekaw z czego się oni utrzymyją?-zapytał ojciec,ale nikt mu nie odpowiedział.Bar był oblegany w poniedziałki,wtorki,czwartki i niedziele.My przychodziliśmy tam w piątki i środy.Po kilkunastu dniach bar poszerzono i powiększono menu.Bar ten istnieje do dziś,a jego godło jest najpiękniejsze w całym kraju.
[2006-09-06 09:20:14] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna ra2dek



Dołączył: 2006-09-14
Postów: 4
Status: Nieobecny

cool   Re: Bar Joeltona

Gdy w pewien mroźny,ale pogodny poranek wyjrzałem przez okno zauważyłem,że przed Szkołą Eevee leżą stosy desek,cegieł,narzędzi i pudełka z gwoźdzmi,a obok tego krzątają się robotnicy.Ubrałem się,zszedłem na dół i podszedłem do nich.-Co tu się dzieje?-zapytałem 1 z nich.Jak to co?-odparł -przecież budujemy nowy budynek.Mieszkalnny?-zapytałem.-To będzie niespodzianka-padła odpowiedź. Nie byłem zadowolony taką odpowiedzią więc poszedłem do kiosku i kupiłem moją ulubioną gazetę ,,POKEMON WORDL" i na 1 stronie zauważyłem artykuł pt,,W mieście powstanie nowy bar"-,, Teraz już wiem co jest tą waszą niespodzianką"-pomyślałem.Po tygodniu bar został wybudowany i urządzony. Pewnego dnia wracając do domu postanowiłem wstąpić do owego baru.Kiedy podszedłem do drzwi zauważyłem,że nad nimi wisi godło z nieznanym mi pokemonem,a obok wisi tabliczka z napisem,,,,BAR JOELTONA SERDECZNIE ZAPRASZA" .Wszedłem i omal nie padłem z wrażenia,okazalo sie bowiem,że bar ma ściany z marmuru pokrytego cienką warstewką złota,a podłogi i sufity są zrobione z nietłukącego się szkła.Rozglądając się zauważyłem,że przy jednym ze stolików siedzą Kamil, Sonia i Antoni i podszedłem do nich.-Cześć -krzyknąłem.Ła,ale nas przestraszyłeś-odparła Sonia. Wiesz,że tu podaje się dania za darmo.Nie wierzysz?Zaraz coś zamómimy. Zamówiliśmy 4 duże pizze,2 dwulitrowe coca-cole,4 porcje frytek,4 kurczaki oraz zupę z owocami i tak jak mówiła Sonia nie zażądano od nas zapłaty.Po posiłku ujrzeliśmy zaproszenie do obejrzenia wystawy obrazów i figurek Jeltona i poszliśmy na ową wystawę,a wracając zauważyliśmy ogłoszenie {color=red],,KONKURS NA NAJPIEKNIEJSZA FIGURKĘ JOELTONA" i postanowiliśmy wziąść w nim udział. podeszliśmy do sędziego głównehgo izapisaliśmy sie do konkursu jako,,Joelton 2 Team" ,a potem poszliśmy do pana ,który wyrabiał gips i dawał uczestnikom potrzebne foremki.po otrzymaniu gipsu i foremek wróciliśmy do stolika i na dany przez sędziego znak stanęliśmy do rywalizacji z innymi.Nie łatwo było wyrzeźbic w gipsie 22 centymetrowego Joeltona,ale udał się nawet wyszedł bardzo zgrabnie. Zanieśliśmy go do komisji sędziowskiej aby go ocenili i wróciliśmy na swoje mirjsce.Po chwili komisja ogłosiła:- KOLEJNĄ FIGURKĄ JOELTONA W GALERII JEST JOELTON WYRZEŹBIONY PRZEZ ,,JOELTON 2 TEAM".PROSIMU O ZGŁOSZENNIE SIE PO NAGRODĘ. .Podeszliśmy i odebraliśmy nagrodę ,którą były figurki wszystkich Pokemonów.Bar ten istnieje do dziś ,a jego godło jest 1 z najpiękniejszych w całym mieście.
[2006-09-19 09:17:00] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna em7il



Dołączył: 2006-09-26
Postów: 3
Status: Nieobecny

rose   Re: Bar Joeltona

Gdy w pewiem mroźny,ale bezwietrzny dzień wyjrzałem przez okno zauważyłem ,że na dzidzińcu należącym do Szkoły Eevee piętrzą się stosy cegieł,desek oraz pudełka z gwożdzmi,a dookoła krzątają się robotnicy.Ubrałem się i zszedłem do nich,a kiedy zapytałem 1 z nich co tu budują odparł :-To niespodzianka.Ta odpowiedź niewiele mi wyjaśniła więc poszedłem do kiosku i kupiłem moją ulubioną gazetę pt ,,,,POKEMON WORLD TODAY " i na 1 stronie zauważyłem artykuł,,W NASZYM MIEŚCIE POWSTAJE NOWY BAR" .Nazajutrz na placu naprzeciw Szkoły stał niski budynek pomalowany na seledynowo obsadzony 3 stron kwiatami.Tego samego dnia wracając z treningu zatrzymałem się przed owym budynkiem i 1 co zobaczyłem to tabliczka z napisem,,BAR JOELTONA SERDECZNIE ZAPRASZA .Wszedłem do środka i rozglądając się ze zdumieniem zauważyłem,że tuż pod ścianą siedzą Kamila ,Mariusz,Adam i Ula.Podszedłem do nich i rzekłem-Cześć.-Ła,ale mnie przestraszyłeś rzekła Ula.Po chwili Adam rzekł do mnie:-Jestem pewien ,że to co powiem bardzo cię zdziwi -po czym rzekł:-Tu podają dania za darmo.-Nie wierzę- rzekłem.W takim razie zamówmy coś,a uwierzysz-rzekła Kamila.Zamówiliśmy pięć 2 litrowych Coli, 4 pizze z warzywami i 1 z małżami,5 porcji kurczaka z frytkami i 5 poprcji sałatki i rzeczywiście nie żadano od nas zapłaty.Po posiłku poszliśmy obejrzeć wystawę figurek Joeltona,a wracając zauważyliśmy ogłoszenie ,,Konkurs na najpiękniejszy obraz Joeltona" i postanowiliśmy wziąść w nim udział.Podzeszliśmy do komisji sędziowskiej i zapisaliśmy się do konkursu jako ,,LIDERZY JOELTON TEAMU",a potem poszliśmy do pana,który wydawał sztalugi,płótna oraz pędzle i farby,a po odbiorze potrzebnych materiałów wróciliśmy do naszego stolika,a gdy sędzia główny dał znak rozpoczęliśmy pracę.nie było łatwo narysowac 50 centymetrowego Joeltona,ale wyszedł nam nawet dosć zgrabnie,a potem zaniosłem go do komisji,aby go ocenili i wróciłem do stolika. Po chwili komisja ogłosiła:-,,Mamy tu kilka przepięknych obrazów ,które mogłyby zostać zawieszone nad wejściem jako godło naszego baru,ale jak to bywa możemy przyznać zwycięstwo tylko jednemu.Zwycieżył obraz namalowany przez ,,LIDERÓW JOELTON TEAMU".Zapraszamy po odbiór nagrody" Podzeszliśmy i każdy z nas otrzymał po złotym medalu i zestawie figurek wszystkich pokemonów.Po tym zdarzeniu zaglądaliśmy do baru co 2 dzień.Bar funkcjonuje do dziś,a jego godło jest najpiękniejsze w mieście.
[2006-09-26 12:35:42] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna jan8usz

Avatar użytkownika


Dołączył: 2006-10-09
Postów: 5
Status: Nieobecny
cool   Re: Bar Joeltona

Był mrożny,ale pogodny dzień.Kiedy rankiem wyjrzałem przez okno zauważyłem ,ze na placu należącym do Szkoły Eevee leżą sterty desek,cegieł oraz pudła z gwoźdzmi,a obok krzątają się robotnicy.Ubrałem się i zszedłem na dół,a potem podzedłem do nich i spytałem co oni tu budują.-To niespodzianka-odparł 1 z robotników.Ta odpowoiedż nie była dla mnie fatysfaksująca wiec poszedłem do kiosku i kupiłem moja ulubioną gazetę ,,POKEMON WORLD TODAY " i na 1 stronie zauważylem artukuł pod tytułem ,,W mieście powstanie nowy bar .-,,No to wasza niespodzianka nie zrobi na mnie wrażenia"-pomyślałem.Po 5 dniach naprzeciwko Szkoły Eevee stał już gotowy bar z przepięknym godłem Joeltona.Wracając ze spaceru wstapilem do baru i zdziwiłem się niezmiernie widząc że pod ścianą przy 2 zsuniętych stolikach siedzą Kamil,Adam,Sonia,Renata i Celina.Podszedłem do nich i rzekłem-Czesć.-O rany,ale mnie przestraszyłeś-rzekł Adam - i dodał-tu podają dania za darmo.-Nie wierzę-odparłem.-W takim razie zaraz coś zamówimy-odparla Sonia.Zamówiliśmy 6 dużych porcji frytek, 6 dużych pizz,7 dyżych coli i kilkanaście zestawów sałatek i rzeczywiście tak jak mówił Adam nie zażądano od nas zapłaty.Po posiłku poszliśmy obejrzeć galerię figurek i obrazów Joeltona ,a wracajac zauważyliśmy tabliczkę z napisem,,KONKURS NA NAPIĘKNIEJSZY OBRAZ JOELTONA" i po chwili namysłu postanowilismy wziaść w nim udział.Podeszliśmy do listy zapisów i zapisaliśmy się jako,,DRUŻYNA JOELTONA",a następnie poszliśmy do pana,który wydawał sztalugi i pędzle ,a potem wrociliśmy do naszych stolików i na dany przez sędziego głównego znak rozpoczęliśmy.Nie było łatwo namalować 60 centymetrowego Joeltona,ale wyszedł nam nawet bardzo zgrabny.Potem zaniosłem go do komisji aby go ocenili i wróciłem na swoje miejsce.Po chwilikomisja ogłosiła:-,,MAMY TU KILKA PIĘKNYCH OBRAZÓW ,ALE NIESTETY MOŻEMY PRZYZNAĆ ZWYCIĘSTWO TYLKO JEDNEMU.ZWYCIĘSKIM OBRAZEM ,KTÓRY DOŁĄCZY DO GALERRII JEST OBRAZ NAMALOWANY PRZEZ,,DRUŻYNĘ JOELTONA", KTÓRĄ ZAPRASZAMY PO ODIÓR NAGRODY.".Podzeszliśmy i odebraliśmy nagrodę ,którą był Złote Puchary Baru Joeltona.Po powrocie do domu opowiedziałem rodzicom o barze,a oni mi nie uwierzyli i dopiero po wizycie uwierzyli w moje relacje.Przed Bożym Narodzeniem bar poszerzono i dodano nowe potrawy do menu. Bar ten istnieje do dziś,a jego godło jest najpiękniejsze w mieście.
----------------------------------------
Mistrz Pokemon.
[2006-10-11 08:13:05] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Kobieta asia25

Avatar użytkownika


Dołączył: 2006-10-25
Postów: 4
Status: Nieobecny
cool   Re: Bar Joeltona

Był ciepły pogodnny dzień.Gdy tego dnia wyjrzałam przez okno zauważyłam ,że na placu należącym do Szkoły Eevee piętrzą się stosy cegieł,desek,piasku i cementu oraz pudełka z gwoźdzmi,a dookoła tego krzątają się robotnicy.Po śniadaniu ubrałam się i zeszłam na dół po czym podeszłam do robotników i zapytałam:-Co wy tu budujecie?-To niespodzianka-odparł sakrastycznym tonem 1 z robotników.Odpowiedź ta mało mnie satyfakcjonowała więc udałam się do pobliskiego kiosku i kupiłam moją najbardziej ulubioną gazetę ,,POKEMON WORLD TODAY " i na 1 stronie zauważyłam artykuł pt,,W MIEŚCIE POWSTANIE NOWY BAR".-,,No to wasza niespodzianka mnie nie zaskoczy"-pomyślałam i wróciłam do domu.Nazajutrz rano plac Szkoły Eevee byl juz uprzątnięty,a naprzeciwko niej stał nowiutki niski bar pomalowany na zółto z czerowonym dachem.pewnego dnia wracającz imprezy postanowiłem zobaczyć jak też funkcjonuje ów bar.Przeszedłam na 2 stronę i przed wejściem do baru zauważyłam nad drzwiami godło baru na,którym byl pięknie wymalowany Joelton.Po chwili zastanowienia weszłam do baru i zdziwiłam się bardzo widząc,że przy dużym stole po ścianą siedzą Jacek,Renata,Kasia,Marysia oraz Tadeusz.Podeszłam do nich i rzekłam:-Czesć.-Ła ale mnie przestraszyłaś -rzekł Tadeusz-czy wiesz ,ze tu popdają daniaza darmo?-zapytał.-Nie wierzę w to-odparłam.-W takim razie szybko coś zamówimy-rzekła Kasia.Zamówiliśmy 6 dużych pizz,6 porcji frytek,dwie 1,5 litrowe Coca-Cole,6 hamburgerów oraz sok pomarańczowy i jak się okazało nie żądano od nas zapłaty.Po posiłku poszliśmy obejrzeć wystawę figurek i obrazów Joeltona,a wracając zauważyliśmy napis,,KONKURS NA NAJPIĘKNIEJSZĄ FIGURKĘ JOELTONA i postanowiliśmy wziąść w nim udział.Podeszliśmy do sędziego głównego i za jego zgodą zapisaliśmy się do konkursu jako ,,TEAM 159",a potem poszliśmy do pana,który wyrabiał gips i dawał uczestnikom potrzebne foremki w zestawach A,B oraz C.My wzięliśmy zestaw A i wróciliśmy do naszego stolika,a kiedy sędzia dał znak zaczeliśmy.Nie bylo łatwo wyrzeżbić z gipsu 35 centymetrowego Joeltona ,ale nam wyszedł nawet bardzo zgrabny,a potem zaniosłam go do komisji sędziowskiej ,aby go ocenili ,a następnie wróciłam do swego stolika.Po chwili komisja ogłosiła:-,,MAMY TU KILKANAŚCIE PRZEPIĘKNYCH FIGUREK,KTÓRE MOGŁYBY DOŁĄCZYĆ DO WYSTAWY ALE NIESTETY MOŻEMY PRZYZNAĆ ZWYCIĘSTWO TYLKO JEDNEJ.ZWYCIĘŻA JOELTON WYRZEŹBIONY PRZEZ TEAM 159,KTÓRY ZAPRASZAMY PO ODBIÓR NAGRODY".Wstaliśmy i podzeszliśmu do komisji i każdy z nas otrzymał po Pucharze Pikachu oraz po 2 letniej bezpłatnej promenuracie gazety,,POKEMON WORLD TODAY". Po tym zdarzeniu zaglądaliśmy do baru co 2-3 dzień.Bar funkcjonuje do dziś,a jego godło jest najpiękniejsze w mieście.
----------------------------------------
Mistrzyni Pokemon.
[2006-11-06 07:34:36] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Kobieta kimberly15

Avatar użytkownika


Dołączył: 2006-12-29
Postów: 3
Status: Nieobecny
Re: Bar Joeltona

Gdy tego dnia wyjrzałam przez okno zauważyłam,że na placu należącym do Szkoły Eevee leżą cegły,deski i pudła z gwoźdzmi a obok tego krzątaja sie robotnicy.Ubrałam się i zeszłam do nich.-Co tu budujecie?-zapytałam.-To ściśle tajna tajemnica-odparł z lekkim sarkazmem 1 z robotników.Odpowiedź ta nie satyfakcjonowała mnie więc poszłam do kiosku i kupiłam moją ulubioną gazetę pt,,Świat Pokemon według Pikachu" i na 1 stronie zauważyłam artykuł pt,,W PETABURG CITY POWSTANIE NOWY BAR".-,,No to rozwiązałam waszą ścisłą tajeminicę"-rzekłam w duchu i wróciłam do domu.Nazajutrz naprzeciwko Szkoły Eevee stał już nowy bar pomalowany na żółto z niebieskim dachem.Pewnego dnia wracającz zebrania absolwentów Akademii Pokemon postanowiłam zobaczyć jak też funkcjonuje ów bar.Przeszlam na 2 stronę i nad wejściem zauważyłam godło baru z przepięknie wymalowanym Joeltonem.Kiedy przyjrzałam mu się uważniej odkryłam,że to ten sam Joelton ,którego narysowałam pewnego dnia w akademii.Weszłam do środka i usiadłam przy jednym z wolnych stołów i zamówiłam Colę i frytki.Kiedy kelner podał mi zamówione dania zapytałam ile płacę,a kelner odpowiedział-:-W tym barze się nie płaci.Osłupiałam i nie mogłam wydusić ani jednego słowa.Głos odzyskałam dopiero w domu.Nazajutrz kiedy weszłam do baru zdziwiłam się widząc ,ze przy stole pod ścianą siedzą Megan ,Mikan ,Alex i Kevin.Podeszłam do nich i rzekłam-Cześć.-Ła,ale mnie przestraszyłaś-rzekła Mikan.-Już zapewne wiesz,że podają tu dania za darmo?-zapytał Alex robiąc mi miejsce.-Tak wiem o tym-odparłam siadając obok niego.Potem zjedliśmy 4 porcje frytek,6 pizz i wypili 7 Coca-Coli ,a następnie wzielismy udział w konkursie na najpiękniejszą piosenkę o Joeltonie i wygraliśmy.,a nagrodą był zestaw figurek wszystkich pokemonów.Bar ten dziala do dziś ,a jego godło jest najpiękniejsze w całym Petaburg City.
----------------------------------------
Mistrzyni Pokemon.
[2007-01-02 13:54:28] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Postów: 13   Stron: 2   [ 1 2 | Następna strona ]
[Pokaż wątek w wersji do wydruku] [Nowy wątek]