Strona główna forum Witaj Nieznajomy   | Zaloguj się   
  Szukaj  
  Strona główna  | Najświeższe wątki  | Kto jest obecny  | Lista użytkowników  | Szukaj  | Pomoc  | Źródła RSS


Skocz do »
 
Status wątku: Aktywny
Wszystkich postów w tym wątku: 6
Autor
Poprzedni wątek Ten wątek był oglądany 7388 razy i ma 5 odpowiedzi Nastepny wątek
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

ROLA RODZICÓW I SZKOŁY W WYCH. DZIECI

Marta Nowak
Nauczyciel
Zespołu Szkół - Podstawowa i Gimnazjum
w Działoszycach
nmarta@wp.pl



ROLA RODZICÓW I SZKOŁY
W
WYCHOWANIU DZIECI

Większość rodziców, nauczycieli widzi problem dyscypliny
w wychowaniu dzieci jako pytanie: być surowym czy uległym, twardym czy miękkim, bezwzględnym czy pobłażliwym?
Jak twierdzi Dobson, zdrowe szczęśliwe dzieci wyrastają w domach,
w których rodzice zachowują równowagę między miłością a dyscypliną. Dzieci muszą się nauczyć samodyscypliny i odpowiedniego zachowania. Muszą opanować sztukę samokontroli. Dyscyplina połączona z miłością uczy dziecko szacunku dla innych ludzi, przygotowuje do pełnienia odpowiedniej roli
w społeczeństwie.
Brak reakcji rodziców na rozmyślne nieposłuszeństwo odbija się na późniejszym życiu dziecka. Dziecko traci wówczas szacunek do rodziców, uważa, że kochający rodzice nie powinni mu pozwolić na szkodliwe działania. Czuje się ono bezpieczne
wówczas, gdy jego prawa są chronione wyraźnymi granicami. Dzieci lubią bowiem
porządek, sprawiedliwość, bezpieczeństwo i pomimo, że rzadko przywództwo rodziców jest bez słowa akceptowane przez dzieci, dzieci chcą być kierowane przez swoich rodziców, ale chcą by rodzice najpierw zapracowali sobie na prawo do rządzenia. Rodzice powinni traktować swoje dziecko z miłością i godnością, ale powinni wymagać posłuszeństwa
Celem rodziców jest kształtowanie woli dziecka już we wczesnych latach
dzieciństwa. Ważnym zadaniem przy wprowadzaniu dyscypliny jest ustalenie
z góry rozsądnych wymagań i granic. Każde dziecko z góry powinno wiedzieć jakie zachowanie jest dozwolone, a jakie nie i dopiero wówczas może odpowiadać za stosowanie się do tych reguł. Dziecko powinno wiedzieć czego się od niego oczekuje, powinno czuć się odpowiedzialne za zachowanie zgodne z regułami. Ważne jest, aby w sytuacji, gdy dziecko zostało ukarane okazać mu miłość, uświadomić dlaczego poniosło karę i jak uniknąć problemu następnym razem. Rodzic musi być pewien, że jego dziecko jest zdolne do wykonania tego, czego wymaga. Nie należy stawiać dziecku wymagań ponad jego możliwości, ani też karać małych dzieci za zachowanie naturalne, konieczne dla uczenia się i rozwoju. Wychowując dziecko rodzice muszą stworzyć środowisko zrównoważone
z karceniem, ale też z cierpliwością, respektem i uczuciem. Dzieci muszą mieć miejsce na to, by "oddychać i kochać". Rolą rodziców jest kształtowanie woli dziecka bez łamania ducha. Na dzieci nie należy krzyczeć, aby nie wywoływać
u nich złości i urazy, należy je wychowywać w miłości i dyscyplinie. Najbardziej nieskuteczną metodą w wychowaniu dzieci jest gniew i złość. Działanie dyscyplinarne wpływa bowiem na zachowanie, natomiast gniew nie. Dziecko widzi, że w gniewie i złości rodzice nie panują nad sytuacją. Może on
wywrzeć niszczący wpływ na relacje między dzieckiem a rodzicem. Aby sprawować kontrolę nad dzieckiem rodzic nie potrzebuje gniewu. Rodzice
nie powinni bać się stosować dyscypliny, ale w klimacie prawdziwej miłości. Jednak w przypadku zbyt surowej kontroli, dziecko doznaje upokorzenia, atmosfera w domu jest sztywna i lodowata, a dziecko żyje w ciągłym strachu. Nie jest ono w stanie samodzielnie podejmować decyzji, jego osobowość zostaje zdeptana władzą rodzicielską. Dziecko może popaść w głęboką złość, a nawet
w psychozę. Nie należy popierać zbytniej surowości rodziców, ale przy braku wymagań dziecko staje się sobie panem, uważa, że świat kręci się wokół niego, najbliższych traktuje lekceważąco. Rodzice powinni podejmować świadome działania wychowawcze, aby kształtować u dzieci właściwe zachowania.
U dzieci należy wykształcić szacunek do rodziców, gdyż jego stosunki z rodzicami stanowią podstawę do nastawienia wobec innych ludzi. Rodzice nie mogą jednak wymagać od dziecka szacunku, jeśli sami nie traktują dzieci z szacunkiem. Nigdy nie należy traktować dzieci lekceważąco, nie zawstydzać ich w obecności kolegów. Nie należy śmiać się z dzieci, jeśli to im sprawia przykrość.
Jałowe dyskusje i puste pogróżki nie dają dziecku żadnej motywacji. "Wrzeszczenie i gderanie" na dzieci może stać się bezskutecznym nawykiem. Dziecko powinno czuć, że obchodzi rodziców.
Dyscyplina w szkole nie różni się od dyscypliny stosowanej w domu. Nauczyciel usiłujący zapanować nad klasą przy pomocy gniewu, krzyku jest
z góry skazany na przegraną. Uczniowie wyczują, jak daleko nauczyciel może się posunąć i stale będą go doprowadzać do takiego stanu.
Wychowując, należy zachować równowagę między miłością a dyscypliną. Jeśli dziecko nie jest obdarzone silnym uczuciem, pozbawione jest miłości przynajmniej przez jedno z rodziców "usycha jak kwiat pozbawiony wody." Ale nadmiar miłości również wiąże się ze sporym ryzykiem. Jeśli rodzice są nad opiekuńczy, powoduje to przedłużenie niedojrzałości emocjonalnej u dzieci. Niektóre dzieci zostają zepsute przez miłość. Jeśli rodzice chcą wychować zdrowe, odpowiedzialne dzieci muszą zachować rozsądek między bezkrytyczną miłością a surową kontrolą. Dziecko należy traktować z szacunkiem i godnością oczekując tego samego z jego strony. Nauczyciele, rodzice powinni stawiać dziecku wymagania dotyczące jego
zachowania. Szkoła powinna być na tyle zorganizowana i zdyscyplinowana,
by żądać od uczniów pewnych postaw. Jest to potrzebne ze względu na naukę
i przygotowanie uczniów do dalszego życia. Sprostanie wymaganiom współczesnego życia wymaga od ucznia samodyscypliny i kontroli. Szkoła powinna pomóc dziecku przygotować się do odpowiedzialnego wypełniania zadań czekających w przyszłości.
Należy wprowadzić większą dyscyplinę w szkołach, przy czym nie chodzi tutaj tylko o program, ale o lepszą organizację i kontrolę w klasie. Nauczycielka ucząca dziecko przez pierwsze lata może stworzyć pozytywne podstawy, albo napełnić uczniów pogardą dla autorytetów. Bez zorganizowanej dyscypliny nauka nie jest możliwa. Nauczyciele, którzy potrafią utrzymać ład, dyscyplinę w klasie
nie stwarzając atmosfery ucisku są obdarzeni przez uczniów sympatią, ponieważ porządek kojarzy się z bezpieczeństwem. Kiedy w klasie jest chaos, uczniowie boją się siebie nawzajem. Dzieci lubią sprawiedliwość, a więc doceniają nauczycieli, którzy potrafią wprowadzić w życie sprawiedliwy system. Bieganie
po klasie, krzyki mogą być zabawne na krótko, później jednak taki zamęt zaczyna być męczący i irytujący, dlatego dzieci lubią wymagających nauczycieli. Należy zalecić dziecku pewną liczbę obowiązków, trochę pracy, ale należy też pozostawić czas na zabawę i rozrywkę. Ilość czasu poświęconego na każde z tych zajęć powinna być dostosowana do wieku dziecka. Dom i szkoła powinny zapewnić równowagę pomiędzy dyscypliną a zabawą.
Rodzice wiedzą, że mogą kontrolować dziecko używając swej władzy. Przez manipulowanie karą lub nagrodą rodzice mogą zachęcić dziecko do zachowywania się w określony sposób. Dzieci są skłonne powtarzać zachowanie, które przynosi nagrodę i unikać zachowań, które przynoszą karę. Rodzice mogą wykorzystać swoją władzę, aby dziecko coś zrobiło, lub przeszkodzić mu w robieniu tego, czego sobie nie życzą. Na skutek nagradzania i karania dzieci stają się zastraszone, lękliwe, nerwowe, przejawiają złość wobec swoich wychowawców. Nagrody muszą być atrakcyjne, aby dziecko ich pragnęło, a kary muszą być przekonujące aby ich unikało.
Gordon podaje reguły skutecznego wychowania.
Twierdzi, że w rodzinach, w których dzieci są akceptowane, w których
szanuje się ich wolność, dzieci nie kłamią. Natomiast w rodzinach, gdzie stosowano kary, dzieci nie pozwalają uczestniczyć rodzicom w swoich problemach. Rodzice, którzy używają autorytetu, narażają się na wychowanie dzieci, które będą zachowywały się wobec innych po dyktatorsku.
Dzieci chcą i potrzebują od rodziców informacji, która mówi o odczuciach rodziców odnośnie ich zachowania. Mogą wówczas modyfikować zachowanie, które jest nie do przyjęcia dla rodziców. Ale dzieci nie chcą, aby rodzice narzucali ograniczenia ich zachowaniu lub modyfikowali je używając swojego autorytetu. Dzieci, tak jak dorośli, wolą same decydować o swoim zachowaniu, mają prawo oczekiwać od rodziców, że im zawsze powiedzą, kiedy uważają ich zachowanie jako nie do przyjęcia. Rodzice będą mieli więcej wpływu na swoje dzieci, jeśli stosowane metody wychowawcze nie wywołują buntu, ani przeciwnego zachowania. Metody oddziaływania na dzieci bez użycia władzy dają więcej wpływu na zachowanie dzieci, gdyż będą mogły wziąć pod uwagę uczucia rodziców, a w rezultacie zmodyfikować własne zachowanie. Konflikty powinny być tak rozpracowane, aby rozwiązanie zadowoliło rodzica i dziecko. Taka metoda powoduje wyższy stopień motywacji ze strony dziecka, by wykonać to, czego się podjęło, ponieważ dziecko samo brało udział w rozwiązywaniu konfliktu, nic nie zostało mu tutaj narzucone. Dzieci mają poczucie, że jest to ich własne rozwiązanie, czują się odpowiedzialne za jego realizację. Gdy rodzice, wspólnie z dziećmi rozpracowują powstały konflikt, przeżywają uczucie wzajemnej miłości i czułości. Metoda ta zbliża do siebie rodziców i dzieci. Nie walczą oni bowiem przeciwko sobie. Postawa rodziców jest postawą respektu wobec potrzeb dziecka, jednocześnie rodzice liczą się ze swoimi potrzebami. Dla dzieci jest mniej okazji do buntu i sprzeciwu, mniej zamykania się w sobie i ucieczki. Metoda ta stwarza rodzicom i dzieciom sytuację, w której można określić na czym polega sam problem, daje to większą szansę dojścia do takiego rozwiązania, które wyjaśnia problem zasadniczy, a nie tylko jego objawy.
Warunkiem powodzenia tej metody jest współdziałanie rodzica i dziecka
oraz efektywna komunikacja. Bardzo ważne jest więc tutaj aktywne słuchanie.
Rodzice i dzieci muszą wyraźnie komunikować co przeżywają, czego sobie życzą. Aktywne słuchanie jest niezbędne, aby rodzice dobrze zrozumieli przeżycia
i pragnienia dzieci. Aktywne słuchanie pomaga dziecku otworzyć się i ujawnić jego pragnienia i uczucia. Gdy zostaną one zrozumiane przez rodziców następnym krokiem będzie znalezienie właściwej drogi do zaspokojenia potrzeb dziecka. Aktywne słuchanie rozprasza emocje, jest sposobem pokazania dziecku,
że proponowane przez nie rozwiązanie zostało zrozumiane i zaakceptowane.
Metodą uniknięcia wielu konfliktów jest zmiana niektórych postaw rodziców. Większość rodziców woli jednak metody zmieniające zachowania
Ich dzieci niż metody zmieniające ich samych. Podobnie jest z wychowaniem
i dyscypliną w szkole. Każdy nauczyciel wchodząc do klasy chce przede wszystkim uczyć, a nie dyscyplinować. Większość początkujących nauczycieli uważa, że nigdy nie będą musieli trzymać uczniów w ryzach, bo tak potrafią zainteresować ich przedmiotem, że potrzeba dyscypliny się nie pojawi. Jednak wielu nauczycieli zbyt dużo czasu przeznaczonego na naukę spędza na utrzymaniu dyscypliny, ponieważ starają się utrzymać karność za pomocą kar, zawstydzania lub potępiania, a te metody nie działają należycie. Metody oparte na autorytecie
i posiadanej władzy wywołują opór, bunt, chęć zemsty. W przypadku rozwiązywania konfliktu nauczycielowi wydaje się, że ma do wyboru tylko dwie
postawy: może być surowy lub łagodny, twardy lub delikatny, apodyktyczny
lub permisywny. Jeśli nauczyciel jest zbyt surowy, wywołuje u ucznia oburzenie, wrogość, daje słabą motywację do nauki, nikt bowiem nie lubi, gdy mu się mówi co ma robić i gdy jego potrzeby nie zostają uwzględnione. Hamuje to wzrost odpowiedzialności za siebie, umacnia zależność i potrzebę słuchania, wzmacnia uległość i podporządkowanie się głównie z obawy, wywołuje brak szacunku
do innych ludzi. Nigdy nie dojdzie do współdziałania, jeśli się zmusi ucznia
do zrobienia czegoś. Natomiast, jeśli nauczyciel jest zbyt łagodny konflikt jest szybko rozwiązany, nie zwraca się uwagi na zachowanie, nie wywołuje się sporu. Nauczyciel zaczyna nie lubić uczniów, a w końcu swojego zawodu. Umacnia to
w uczniach egoizm, brak szacunku dla innych, w klasie może zapanować chaos. Może wzbudzić u uczniów inicjatywę twórczą, spontaniczność, ale nauczyciel płaci za to straszną cenę. Uczniowie jednak nie cierpią klas, w których panuje chaos i brak dyscypliny. Uważają wówczas nauczyciela za człowieka słabego i niekompetentnego.
Jeśli nauczyciel stara się sprawować nad uczniami kontrolę za pomocą swej
władzy reagują oni zachowaniem buntowniczym, a jeśli zrezygnuje z posługiwania się władzą, bunty uczniów znikną. Bunt, opór i prowokowanie to powszechne reakcję na władzę, bowiem gdy wolność ludzi zostaje zagrożona, opierają się oni, robią coś przeciwnego niż to, do czego ich się nakłania. Kłamstwo jest sposobem
ucznia radzenia sobie z władzą nauczyciela. Władza nauczyciela sprzyja bardziej konformizmowi niż twórczej inicjatywie. Inicjatywa twórcza rozkwita bowiem
w klimacie, w którym uczniowie mają swobodę eksperymentowania. Należałoby się zastanowić, dlaczego nauczyciele korzystają z władzy, pomimo, że ma ona niszczący wpływ na ucznia i nauczyciela. Władza nauczyciela nie ułatwia wywierania wpływu na uczniów, lecz zmusza ich jedynie do zachowywania się
w określony sposób. Władza nie przekonuje, nie wychowuje, nie daje uczniom motywacji, by zachowywali się w taki a nie inny sposób. Dlatego, gdy nauczyciel wychodzi z klasy, uczniowie zostają sami, powracają do poprzedniego zachowania (w klasie panuje hałas). Nauczyciele zdobędą większy wpływ na swych uczniów, jeśli wyrzekną się korzystania z władzy.
Również uczniowie korzystający z władzy stają się nie do wytrzymania,
brak im samokontroli, są zapatrzeni w siebie. Nauczyciele mają pełne prawo przyjąć na siebie odpowiedzialność za wpływanie na swych uczniów, aby jednak to realizować muszą wyrzec się wszelkich form przymusu i siły. Dlatego przy rozwiązywaniu konfliktów należy przyjąć metodę, która będzie wymagała współdziałania nauczycieli i uczniów. Obie strony wspólnie poszukują możliwych rozwiązań, przedstawiają, które najlepiej zaspokajałyby nauczyciela i ucznia. Obie strony muszą poznać swe potrzeby, wówczas można znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie. Konflikt zostanie zakończony Nie ma znaczenia, kto zaproponuje rozwiązanie, ale czy potrafimy znaleźć rozwiązanie możliwe do przyjęcia przez obie strony. Współpraca bowiem, a nie współzawodnictwo rozwiązuje problem.
To współpraca wyzwala twórcza inicjatywę, umożliwia znalezienie wyjątkowych, twórczych rozwiązań. Nauczyciele muszą nabyć umiejętności aktywnego słuchania, aby zachęcić uczniów, by mówili o swych potrzebach. Uczniowie muszą czuć, że ich potrzeby zostaną zrozumiane i zaakceptowane. Nauczyciele także muszą jasno wyrazić swoje potrzeby. Uczeń, który uczestniczy w podejmowaniu decyzji jest zaangażowany, poczuwa się do odpowiedzialności za ich wykonanie.
Współpraca wyzwala twórcze myślenie i wzbogaca doświadczenia nauczyciela
i uczniów. Wyłaniają się często niekonwencjonalne i twórcze rozwiązania. Szkoły, w których stosuje się tę metodę są wolne od agresji, odwetu, wandalizmu, wygłupiania się, kłamstw, bijatyk - tak bowiem bronią się uczniowie przed władzą dorosłych. Natomiast najważniejszą korzyścią dla nauczycieli byłoby, że idąc
do pracy nie obawialiby się złego zachowania uczniów. Jak długo szkoły opierać się będą na władzy, uczniowie nie staną się odpowiedzialni i dojrzali. Sprawowanie kontroli i kierowanie dziećmi przy użyciu siły - za pomocą kar, nagród, ich pozbawiania - uniemożliwia dzieciom stać się odpowiedzialnymi, dojrzałymi. Uczniowie, gdy zmusza ich się do jakiegoś sposobu zachowania
są pozbawieni możliwości postępowania w sposób odpowiedzialny. Metoda bez porażek jaką proponuje Gordon, mówi uczniom, że są zdolni zachowywać się w sposób dojrzały, jest wyrazem zaufania, iż zrozumieją odczucia nauczycieli i zmienią swoje zachowanie, mówi, że można im ufać jako odpowiedzialnym i dojrzałym członkom grupy.
Każdy rodzic, nauczyciel musi znaleźć własne podejście do dyscypliny. Należy jednak wiedzieć, że dyscyplina musi być połączona z miłością, racjonalnie musi być wprowadzona odpowiedzialność i samodyscyplina.




Proponowana literatura:

1. James Dobson - "Zasady nie są dla tchórzy."
2. James Dobson - "Uparte dziecko."
3. Thomas Gordon - "Wychowanie bez porażek."
4. Thomas Gordon - "Wychowanie bez porażek w szkole."

---
Marta
[2001-05-03 23:28:12] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: ROLA RODZICÓW I SZKOŁY W WYCHOWANIU DZIECI

Zdrowej dyscypliny nigdy nie za dużo
Ela
---
Ela
[2001-05-15 15:03:40] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: ROLA RODZICÓW I SZKOŁY W WYCHOWANIU DZIECI

Uważam ,ze to rodzice ponoszą odpowiedzialność za to kogo wychowają. Szkola im pomaga wychowywać.
Anka
---
Anna
[2001-05-26 20:51:29] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: ROLA RODZICÓW I SZKOŁY W WYCHOWANIU DZIECI

Khalil Gibran:" Wasze dzieci nie są Waszymi dziećmi.
Są synami i córkami Życia, które pragnie istnieć.
Rodzą się dzięki Wam, lecz nie z Was.
I chociaż z Wami przebywają, nie należą do Was.
Możecie obdarzać je Waszą miłością,
lecz nie Waszymi myślami.
Albowiem mają swoje własne myśli.
Możecie dać schronienie ciałom ich,
ale nie duszom.
Albowiem ich dusze zamieszkują dom jutra,
do którego nie możecie wstąpić nawet w snach.
Możecie usiłować upodobnić się do nich,
lecz nie starajcie się, aby one stały się
do Was podobne.
Albowiem miłość nie cofa się wstecz, ani
nie ociąga się, by pozostać w dniu wczorajszym.
Jesteście łukami, z których wystrzelono
Wasze dzieci jak żywe strzały.
Łucznik dostrzega cel na drodze
do nieskończoności i napina Was swą mocą,
aby Jego strzały pomknęły szybko i daleko.
Niech napięcie dłonią Łucznika
napełni was radością:
Albowiem Ten, który kocha lecącą strzałę,
nie mniej miłuje nieruchomość łuku."
I to by było na tyle. GosiaT

---
GosiaT
[2001-05-26 22:24:34] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: ROLA RODZICÓW I SZKOŁY W WYCHOWANIU DZIECI

Piękny tekst i zawiera wiele prawdy, ale.....nie do końca tak jest.
---
blutka
[2001-06-05 20:03:21] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna Gość



Dołączył: 2006-01-20
Postów: 263904
Status: Nieobecny

Re: ROLA RODZICÓW I SZKOŁY W WYCHOWANIU DZIECI

W wychowanie młodego człowieka musimy włożyć dużo miłości i cierpliwości.Musimy umieć brać i dawać.Równowaga między karą i nagrodą wysoce wskazana.
---
Ewa
[2002-02-18 18:23:48] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
[Pokaż wątek w wersji do wydruku] [Nowy wątek]