Strona główna forum Witaj Nieznajomy   | Zaloguj się   
  Szukaj  
  Strona główna  | Najświeższe wątki  | Kto jest obecny  | Lista użytkowników  | Szukaj  | Pomoc  | Źródła RSS


Skocz do »
 
Status wątku: Aktywny
Wszystkich postów w tym wątku: 10
Autor
Poprzedni wątek Ten wątek był oglądany 2383 razy i ma 9 odpowiedzi Nastepny wątek
Mężczyzna syla81



Dołączył: 2008-02-27
Postów: 12
Status: Nieobecny

confused   problem prawny

Witam wszystkich pedagogów. mam duży problem i bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczone koleżanki. Wysłałam do ośrodka pomocy społecznej pismo z opisem sytuacji szkolnej rodziny, z prośbą o pomoc materialną, opiekuńczą i wychowawczą. Pismo zostało podpisane przez dyrekcję szkoły i mnie. ośrodek pomocy społecznej zamiast pomocy wezwał rodziców, pokazał im pismo i powiedział,że to napisała PaniXXXX, mówiąc moje imię i nazwisko. Teraz zamiast pomocy mam na głowie wściekłą matkę, która przyszła do mnie i znieważyła i obraziła do szpiku kości. Czy ośrodek pomocy społecznej miał prawo tak postąpić. czy są jakieś przepisy prawne regulujące ten problem. bardzo proszę o pomoc.
[2008-09-29 18:17:20] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna miwues



Dołączył: 2006-03-14
Postów: 559
Status: Nieobecny

Re: problem prawny

 
Wysłałam do ośrodka pomocy społecznej pismo z opisem sytuacji szkolnej rodziny, z prośbą o pomoc materialną, opiekuńczą i wychowawczą.

Nie znamy treści, ale raczej na pewno miałaś takie prawo.
 
Pismo zostało podpisane przez dyrekcję szkoły i mnie.

Powinien się podpisać tylko dyrektor, to on zgodnie z ustawą reprezentuje szkołę na zewnątrz.
 
Teraz zamiast pomocy mam na głowie wściekłą matkę, która przyszła do mnie i znieważyła i obraziła do szpiku kości.

Jak cię znieważyła? Jakimi słowami?
 
Czy ośrodek pomocy społecznej miał prawo tak postąpić

Raczej tak.
[2008-09-29 22:15:31] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna jacko


*
Dołączył: 2006-02-24
Postów: 1967
Status: Nieobecny

Re: problem prawny

Podstawowa zasadą jest to, że takie pismo można było wysłać za zgoda rodziców co nie zostało zrobione i rodzice mają słuszne pretensje.
[2008-09-29 22:16:17] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Kobieta martilka



Dołączył: 2008-09-09
Postów: 23
Status: Nieobecny

Re: problem prawny

Rzeczywiście-pierwszym krokiem po zauważeniu czegoś niepokojącego w sytuacji dziecka, jest kontakt z rodzicem i omówienie spostrzeżeń wychowawcy czy pedagoga. Na takim spotkaniu rodzic powinien być poinformowany, w jaki sposób dalej szkoła może, a czasem ma obowiązek, zareagować (w zależności od problemu),
Oczywiście są sytuacje, kiedy kontakt z rodzicami jest zerowy-u nas wg procedur, jeśli rodzice nie odpowiadają na wezwania ze szkoły, wysyłane jest pismo informacyjne, iż dalszy brak kontaktu będzie skutkował włączeniem Sądu, Policji, OPS w rozwiązanie sprawy. I zazwyczaj taka informacja ma moc przyciągającą. A jeśli nadal nie ma odzewu, włączamy inne instytucje.
A w kwestii tego, że instytucja powołała się na dane personalne-może i prawo ma, jednak wyczucia na pewno nie..
[2008-09-30 11:28:18] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna miwues



Dołączył: 2006-03-14
Postów: 559
Status: Nieobecny

Re: problem prawny

 
Podstawowa zasadą jest to, że takie pismo można było wysłać za zgoda rodziców

Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
[2008-10-01 22:55:58] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna syla81



Dołączył: 2008-02-27
Postów: 12
Status: Nieobecny

confused   Re: problem prawny

Też uważam, że nie ma obowiązku uzyskiwać zgody od rodziców. Przecież wiadomo, że mi jej nie udzielą, patrząc dodatkowo na fakt,że to rodzina niewydolna wychowawczo. Przecież jeżeli pracowałam z tą rodziną od jakiegoś czasu, a efekty mojej pracy były chwilowe, to musiałam się zgłosić o pomoc do instytucji, która powinna wspomagać moją pracę, a nie ją utrudniać. Ale oprócz tego, że wycierpiałam dużo i przeżyłam naprawdę kilka dni depresji, to sytuacja się poprawia: matka dopełniła formalności w OPS-dzieci jedzą obiady, wpłaciła na ubezpieczenia, dzieci chodzą do świetlicy szkolnej odrabiać lekcje. Tylko nadal mnie trapi ten problem dotyczący zachowania pracowników w opiece społecznej. Słyszałam, że takie pisma są poufne i nie można ich pokazywać, poza tym to nie ja występuję z wnioskiem, tylko szkoła, której jestem pracownikiem. Mylę się?????? confused
[2008-10-02 14:38:37] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna jacko


*
Dołączył: 2006-02-24
Postów: 1967
Status: Nieobecny

Re: problem prawny

 
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

to ja odpowiem pytaniem :-) na jakiej podstawie sądzisz, że można??? bo o tym, że rodzina niewydolna wychowawczo to z pierwszego postu wcale nie wynikało.


 
Też uważam, że nie ma obowiązku uzyskiwać zgody od rodziców. Przecież wiadomo, że mi jej nie udzielą, patrząc dodatkowo na fakt,że to rodzina niewydolna wychowawczo. Przecież jeżeli pracowałam z tą rodziną od jakiegoś czasu, a efekty mojej pracy były chwilowe, to musiałam się zgłosić o pomoc do instytucji, która powinna wspomagać moją pracę, a nie ją utrudniać. Ale oprócz tego, że wycierpiałam dużo i przeżyłam naprawdę kilka dni depresji, to sytuacja się poprawia: matka dopełniła formalności w OPS-dzieci jedzą obiady, wpłaciła na ubezpieczenia, dzieci chodzą do świetlicy szkolnej odrabiać lekcje. Tylko nadal mnie trapi ten problem dotyczący zachowania pracowników w opiece społecznej. Słyszałam, że takie pisma są poufne i nie można ich pokazywać, poza tym to nie ja występuję z wnioskiem, tylko szkoła, której jestem pracownikiem. Mylę się?????? confused


jak wyżej napisałem w pierwszym poście nie napisałaś, ze chodzi o rodzine niewydolną wychowawczo czy też patologiczną a to zmienia postać rzeczy. Sądzę, że lepiej byłoby poinformować rodziców o możliwościach pomocy ze strony OPS i że szkoła może w tym pomóc jelsi chodzi o pomoc socjalną.. bo w sprawie niewydolności wychowawczej to sa inne instytucje jak sąd rodzinny choćby czy policja i tu szkoła ma jak najbardziej prawo wystepować jeśli widzi, że są problemy i jakieś zagrożenie.

Z drugiej strony OPS nie powinien ujawniać danych ani w jedną ani w drugą stronę choć jest instytucja publiczną
[2008-10-02 20:24:42] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna syla81



Dołączył: 2008-02-27
Postów: 12
Status: Nieobecny

Re: problem prawny

Zgadzam się z tym co mówisz, jednak ośrodek pomocy społecznej, zgodnie ze swoją ustawą nie świadczy tylko pomocy materialnej. Wydawało mi się, że pismo do OPS w pierwszej kolejności jest lepszym rozwiązaniem gdyż wspólne stanowisko tej instytucji i szkoły mogłoby znacznie wpłynąć na postępowanie rodziców, a sąd to dla mnie ostateczność. Sama nie wiem czy dobrze postąpiłam........
[2008-10-02 20:55:07] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna syla81



Dołączył: 2008-02-27
Postów: 12
Status: Nieobecny

Re: problem prawny

I tak się jeszcze zastanawiam czy my w swojej pracy musimy znosić czasami takie fochy i chamstwo sfrustrowanych ludzi???? Pierwszy raz mi się to zdarzyła ale myślę, że nie ostatni gdyż pracuję w małej miejscowości gdzie nikt nigdy nie ruszał takich delikatnych problemów....i ciężko jest coś zrobić... Jak więc możemy się bronić???
[2008-10-02 21:11:45] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna jacko


*
Dołączył: 2006-02-24
Postów: 1967
Status: Nieobecny

Re: problem prawny

 
Zgadzam się z tym co mówisz, jednak ośrodek pomocy społecznej, zgodnie ze swoją ustawą nie świadczy tylko pomocy materialnej. Wydawało mi się, że pismo do OPS w pierwszej kolejności jest lepszym rozwiązaniem gdyż wspólne stanowisko tej instytucji i szkoły mogłoby znacznie wpłynąć na postępowanie rodziców, a sąd to dla mnie ostateczność. Sama nie wiem czy dobrze postąpiłam........


wszystko zależy od indywidualnej sprawy i kontekstu wiec trudno się wypowiadąc nie znając sedna sprawy

 
I tak się jeszcze zastanawiam czy my w swojej pracy musimy znosić czasami takie fochy i chamstwo sfrustrowanych ludzi???? Pierwszy raz mi się to zdarzyła ale myślę, że nie ostatni gdyż pracuję w małej miejscowości gdzie nikt nigdy nie ruszał takich delikatnych problemów....i ciężko jest coś zrobić... Jak więc możemy się bronić???


taka praca.. z ludźmi.. ale warto byc mocno asertywnym i potrafić powiedzieć NIE, stanowczo zareagować na insynuacje i impertynencje pod swoim adresem.. a w przypadkach ekstremalnych zawsze jest możliwość pozwania do sądu lub dyrektor może wystapić z takim wnioskiem jeśli uzna, że został naruszony art. 63 KN
 
Art. 63. 1. Nauczyciel, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.).

[2008-10-02 21:43:33] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
[Pokaż wątek w wersji do wydruku] [Nowy wątek]