Strona główna forum Witaj Nieznajomy   | Zaloguj się   
  Szukaj  
  Strona główna  | Najświeższe wątki  | Kto jest obecny  | Lista użytkowników  | Szukaj  | Pomoc  | Źródła RSS


Skocz do »
 
Status wątku: Aktywny
Wszystkich postów w tym wątku: 1
Autor
Poprzedni wątek Ten wątek był oglądany 3329 razy i ma 0 odpowiedzi
Mężczyzna tucker

Avatar użytkownika

Polska
Dołączył: 2012-03-02
Postów: 4
Status: Nieobecny
rose   SZKOŁA EEVEE 1/6

PROLOG
Dzisiejszy bardzo pochmurny dzień zastał mnie w drodze do Szkoły Eevee w Battle Palace.W plecaku miałem spakowane wszystkie ubrania, najnowszy Pokedex oraz komplet sześciu fabrycznie nowych UltraBalli, które przed wyruszeniem w drogę podarował mi ojciec sam będący kiedyś trenerem oraz jednym z najlepszych dotąd wykładowców Pokemon University w Oranii.Szedłem leśną ścieżką zasłuchany w ptasie trele.Właśnie miałem pokonać ostatni ostry zakręt,kiedy drogę zastąpiło mi stado stworków bardzo podobnych do pustynnych lisów.Pokedex poinfrmował mnie,że owe pustynne lisy są tak naprawdę pokemonami należącymi do typu normalnego,wiernymi oraz bardzo posłusznymi trenerowi oraz mają na imię Eevee.Dowiedziałem się także,że ewoulują wyłącznie za pomocą kamieni żywiołów.Zdobywszy wszystkie przydatne wiadomości cofnąłem się,wyjąłem UltraBall,po czym rzuciłem wołając:
-UltraBall idź!.
Rzut był niezwykle mocny oraz bardzo celny.Jeden ze strowków mocno uderzony został niemal natychmiast wessany do środka.Przez kilka chwil ball toczył się jeszcze,ponieważ pokemon chciał odzyskać wolność,lecz niebawem znieruchomiał.Eevee należał teraz do mnie.Schowawszy startera do plecaka bezzwłocznie ruszyłem dalej.Na kilka minut przed zmrokiem dotarłem do miasta będącego moim celem.Nie mając zamiaru iść dalej w ciemnościach postanowiłem spędzić noc na starej farmie.Bez trudu odnalazłem znany mi pusty dom,wszedłem do środka,rozpaliłem w piecu następnie położyłem się niemal natychmiast zapadając w sen.Nazajutrz rano po szybkim śniadaniu ruszyłem w dalszą drogę.Po przejściu kilkunastu kilometrów ulicą Metagrossa około siódmej trzydzieści stanąłem przed szkolnym budynkiem.Miał 300 metrów wysokości, zbudowany został z czerwonej cegły,miał dwuspadowy dach pokryty żółtą dachówką natomiast we wszystkich oknach lśniły szyby z górskiego kryształu.Po lewej stronie stały garaże przenaczone dla szkolnych autobusów,zaś po przeciwnej boiska do piłki nożnej,siatkówki bądź koszykówki.Po krótkim namyśle wszedłem do wnętrza szkoły. Zaledwie jednak przestąpiłem próg dosłownie zamurowało mnie.Podłogi były wykonane z najcenniejszego oraz bardzo starannie wypolerowanego czarnego marmuru,białe dawniej ściany wyłożono pozłacanymi kafelkami z wizerunkiem Eevee,przy wejściu stała niewielka fontanna ze źródlaną wodą natomiast przy schodach na piętro stały dwie przepięknie rzeźbione kolumny.
-Witaj Tucker-rozlego się za moimi plecami.
Odwróciłem się i zaniemówiłem ujrzawszy moją koleżankę Carly Radern. Stała przede mną ubrana w czarne buty na niskim obcasiku,białe skarpetki, dżinsową minispódniczkę oraz żółtą bluzeczkę.Wyglądała ślicznie.
-Witaj Carly-odparłem szczerze ciesząc się ze spotkania.
-Nawet nie wiesz jak bardzo się za tobą tęskniłam.Miałam przeczucie,że właśnie tutaj się zobaczymy.
-Przeczucie nie zawiodło.
-Mam nadzieję,że będziemy razem siedzieć na lekcjach oraz mieszkać razem w jednym pokoju.
-Byłoby wspaniale.
-Usiądziesz przy mnie podczas ceremonii przydziału?
-Dobrze przecież wiesz,że nikogo nie kocham tak mocno jak ciebie.
Zamurowało ją.Najwyraźniej nie spodziwała się takich słów.
-Ja też cię kocham-rzekła odzyskawszy mowę
-Chodźmy do Sali Przydziału.Już czas.
Weszliśmy przez otwarte na oścież drzwi do ogromnej sali przystrojonej gałęziami drzew iglastych.Na środku stała mównica,obok niej krzeszła przeznczone dla nauczycieli,zaś przed mównicą znajdowaly się rzędy ławek przeznaczone dla kandydatów na uczniów.Pod trzema ścianami stały zsunięte stoły przykryte zielonym suknem.Usiedliśmy w pierwszym rzędzie i trzymając się za ręce przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy.Gdy na salę weszli inni kandydaci zachowywaliśmy się jakbyśmy się nie znali.Po chwili sala była pełna niecierpliwie czekających na przydział oraz tradycyjnie rozpoczynające rok szkolny przemówienie powitalne.

ROZDZIAŁ PIERWSZY
Na kilka minut przed dziewiąta na salę weszła młoda kobieta mająca jasną karnację,niebieskie oczy oraz blond włosy,ubrana w wiśniową spódnicę i zielony swetr.Weszła na mównicę,po czym rzuciwszy okiem na zebranych rzekła:
-Bardzo serdecznie witam wszystkich zebranych na tradycyjnym rozpoczęciu roku szkolnego.Nazywam się Katie Ewarts.Jestem zarówno założycielką jak również dyrektorką tej szkoly.Zapwne wiecie na nasz temat niemal wszystko.Pragnę was powiadomić,że nie będziemy tolerować żadnej formy przemocy,ściągania oraz rozmów podczas lekcji bądź ciszy nocnej.Pojedynki Pokemon Contest rozpoczną się na samym początku II roku nauki.Teraz przedstawię wam nasze grono nauczycielskie.Oto ono:
1-May Klodirt-Odkrywanie tajemnic Swiata Pokemon.
2-Tom Lainer-Odczytywanie typu Pokemona ze śladu.
3-Denise Riller-Pokemonowe choroby oraz lekarstwa.
4-Judy Deworts-Nagradzanie oraz karanie Pokemonów.
5-Prof.Mark Dikret-Anatomia Pokemon.
6-Vivian Milerk-Zasady żywienia Pokemonów.
7-Anabel Kolerf-Mteody treningu Pokemon.
8-Prof.Lauren Nister-Poders-Zaklinanie Pokemon.
9-Katie Roebent-Rodzaje pokemonów oraz miejsca ich występowania.
10-Nick Konder-Język Pokemonów.
11-Peter Flanderts-Rodzaje PokeBalli.
12-Prof.Karen Love-Historia Pokemonów.
13-Tanya Satter-Rozpoznawanie objawów rozpoczynającej się ewolucji Pokemona.
14-Matt Reed-Pozostałe informacje na temat Pokemon.
-Mam nadzieję,że przez najbliższe dziewięć lat będziemy doskonale ze sobą wspólpracować-rzekła dyrekktorką opuszczając mównicę.Po chwili jeden z nauczycieli zaczął wyczytywać listę przyjętych.
-Tucker Likter-padło w pewnej chwili moje nazwisko.
Mocno oszołomiony wśrod burzy oklasków usiadłem za stołem obok Carly.Kiedy ceremonia dobiegła końca dyrektorka wróciła na salę, zamknęla drzwi na klucz urządzając nam wykład o zakresie naszych praw oraz obowiazków.Potem jeszcze chwilę porozmawialiśmy z panią dyrektor na inne tematy,po czym zaprowadzono nas do przygotowanych dużo wcześniej pokoi znajdujących się we wschodnim skrzydle uczelni. Każdy pokój miał podłogę ułożoną z kolorowych kafelek,ściany pomalowane zostały na brązowo natomiast sufity na kremowo. Umeblowanie stanowiły dwa duże łóżka,dwie pięknie rzeźbione szafy na ubrania,biurka szkolne, szafki nocne z lampkami oraz nieodłączny kominek.Łazienka została wyposażona w sedes i dwie wanny.Z okna roztaczał się widok na szkolny ogród.Tak zakończył się pierwszy dzień naszego pobytu w Szkole Eevee.

ROZDZIAŁ DRUGI
Rozpoczęła się nasza edukacja.Wbrew naszym obawom już pierwsze lekcje pokazaly,że nauka tutaj będzie przyjemniejsza niż w tradycyjnej placówce oświatowej.Pierwszą różnicą był brak jakichkolwiek klasówek poza jedną na koniec każdego roku.Kolejna polegała na tym,że nauczyciele mówili krótko,ale zawsze na temat.Wszystkie wykłady były bardzo interesujące.Niekiedy zamiast wykładu nauczyciel opowiadał nam różne historie na temat czasów swojej nauki w tej uczelni.Pewnego dnia zamiast lekcji zabrano nas na stadion zwany Terms Eevee Stadion.Muszę przyznać,że robił piorunujące wrażenie.Miał kszłt prostokąta o wymiarach 200 x 900 metrów,mógł pomieścić jakieś 200.000 widzów oraz był kryty,co umożliwiało walkę w niemal każdych warunkach.Jedną połowę zajmował potężny basen do walk pokemonów wodnych,zaś drugą ogromna trawiasta arena do potyczek pozostałych typów.Wchodzących witała parada tańczących Pikachu.Po powrocie do szkoły naturalnie wszystkie rozmowy dotyczyły wyłącznie stadionu.Nieraz było to naprawdę denerwujące.Po zakończeniu pierwszego roku nauki nadeszły wakacje, które razem z Carly bardzo miło spędziłem na Mikan Island.Po ich zakończeniu rozpoczął się kolejny rok edukacji oraz pojedynki Pokemon Contest.
----------------------------------------
LIDER STADIONU W VIRIDIAN CITY.
[2012-03-06 13:42:13] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
[Pokaż wątek w wersji do wydruku] [Nowy wątek]