Strona główna forum Witaj Nieznajomy   | Zaloguj się   
  Szukaj  
  Strona główna  | Najświeższe wątki  | Kto jest obecny  | Lista użytkowników  | Szukaj  | Pomoc  | Źródła RSS


Skocz do »
 
Status wątku: Aktywny
Wszystkich postów w tym wątku: 5
Autor
Poprzedni wątek Ten wątek był oglądany 910 razy i ma 4 odpowiedzi Nastepny wątek
Mężczyzna bma

Avatar użytkownika


Dołączył: 2006-01-25
Postów: 987
Status: Nieobecny
Pytanie

Co będzie, jeżeli w Kościele Katolickim zacznie przeważać nurt liberalny, który zechce dopuścić pewne rzeczy, które dotychczas są zabronione oraz złagodzić stanowisko Kościoła w niektórych kwestiach? Czy wtedy dojdzie do jakiegoś rozłamu? Jak zareagują katolicy o poglądach bardziej integrystycznych i konserwatywnych, gdy rządy w Stolicy Apostolskiej przejmą biskupi podzielający poglądy np. niejakiego księdza (?) Charamsy? Czy dostosują się do nowego magisterium, czy raczej będą stawiać opór?

A tak w ogóle, to czy Kościół powinien:
a) odwrócić tendencje liberalne i powrócić do bardziej integrystycznej polityki, na przykład zgodnej z przesłaniem przysięgi antymodernistycznej papieża Piusa X
b) zachować obecną treść nauczania
c) zliberalizować nauczanie, czyli, przykładowo, zrezygnować z celibatu księży, dopuścić do Komunii Świętej także osoby sprzeniewierzające się zasadom przysięgi małżeńskiej

??


Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym poprzestał jedynie na skierowaniu pytania w przestrzeń bez próby udzielenia jakiejkolwiek odpowiedzi samemu. Otóż moim zdaniem odpowiedź na pierwsze pytanie jest krótka: jeżeli Kościół będzie się liberalizował, to będzie tracił wiernych, a ogólna demoralizacja i degeneracja społeczna będzie wzbierać na sile, gdyż społeczeństwa bez religii, nawet jeżeli nie są zdemoralizowane w sensie etycznym, w sensie obecności patologii, agresji itp., to są zdemoralizowane w sensie ich słabości (od słowa "morale"), czyli poprzez hedonizm popadają w nihilizm, co czyni je niezdolnymi do rywalizacji z cywilizacjami będącymi na fali wznoszącej, w których religia jest jednym z czynników rozwoju i ekspansji.
Z tego wynika odpowiedź na drugie pytanie: chociaż nie mnie radzić Kościołowi, co ma robić, ale wydaje mi się, że istota działania tej instytucji jest taka, że Kościół ma robić to, czego chciał jego założyciel, Jezus Chrystus. Jeżeli więc gdzieś jest wyraźnie napisane, że nakazywał On postępować tak lub inaczej, to teraz trudno, żeby ktoś interpretował Jego słowa w sposób tak dalece opaczny, że wychodzi na coś zupełnie przeciwnego. Jeżeli pewne kwestie są teologiczne potwierdzone w sposób niezbity, to nie sądzę, żeby można było tak łatwo to zmienić tylko dlatego, że tak chce dajmy na to ksiądz (?) Charamsa lub jego kumple z Gazety Wyborczej.


PS. Być może niektórzy zastanowiają się, co mi odbiło, że tak nagle zapałałem miłością do Kościoła. Otóż nic z tych rzeczy, w dalszym ciągu pozostaję ateuszem, ale wiele obserwacji uświadomiło mi od pewnego czasu, że to nie Kościół jest siedliskiem patologii, jak chcą niektórzy, lecz to co się dzieje wokół niego. Wystarczy włączyć telewizor, żeby się o tym przekonać. Jeżeli chamstwo sprzedaje nam się jako sztukę, jeżeli jako wzór normalności i "zwyczajnych problemów nastolatków" podaje nam się pseudorealistyczne seriale w rodzaju "Trudnych spraw", jeżeli wśród moich znajomych słyszałem o przypadku, kiedy 11-letni chłopak powiedział do mamy "ty szmato", jeżeli tak wiele osób nie widzi nic złego w poniżaniu się dla pieniędzy, jeżeli tak popularną metodą zarabiania są również oszustwa metodą "na wnuczka", jeżeli tak wiele rodzin żyje w totalnym rozbiciu, jeżeli... i tak można wymieniać bez końca, to rysuje się nam obraz jakiejś Sodomii i Gomorii, na tle której Kościół jawi się jako oaza normalności i elementarnej przyzwoitości, a przynajmniej jakiegoś choćby deklarowanego rozsądku w różnych tego typu kwestiach.
Tego obrazu nie jest w stanie zmienić nawet pamięć o różnego rodzaju grzechach Kościoła, tych dawnych, jak i obecnych.

Chyba że ja jestem jakiś przewrażliwiony, bo może zawsze tak było? Niedawno sięgnąłem po lekturę ze szkoły - "Zbrodnię i karę" - i mimo że jej bohaterowie nie mieli telewizorów, ani nic z tych nowoczesnych rzeczy, to jednak poziom rozbicia i demoralizacji społecznej widoczny był tam aż nadto.
----------------------------------------
Lech Wałęsa, TW SB ps. "Bolek": "To ja obaliłem komunizm".
Kornel Morawiecki: "Nie wypada w tym dniu mówić o mnie".
[2015-11-28 19:29:05] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość    niewidoczny dla gości    http://www.wpolityce.pl [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna baggins

Avatar użytkownika


Dołączył: 2008-04-03
Postów: 1095
Status: Nieobecny
Re: Pytanie

Zostało postawione pewne pytanie.
Cóż powiedzieć?
Powiem tak:
To pytanie zawiera samo w sobie pewną bardzo określoną wizję Kościoła. I muszę tu z całą stanowczością stwierdzić, że wizja Kościoła jaka leży u samych podstaw tego pytania jest całkowicie wypaczona, zwłaszcza w stosunku do tej rzeczywistości jaką Kościół przedstawia sam w sobie.
U podstaw tego pytania leży bowiem wizja Kościoła rozumianego jako instytucja wyłącznie ludzka, w której ścierają się różnego rodzaju nurty filozoficzne ( a raczej koncepcje ideologiczne) z których (zdaniem autora) jedne są bardziej "słuszne" od innych.
Błąd z jakim mamy tu do czynienia polega na tym że instytucja Kościoła jest tu postrzegana jako swoiste "pole gry" na którym poszczególne "drużyny" walczą o jakiś swój czyli partykularny interes. Kibic (czyli autor owego pytania) kibicuje za jedną z wielu "drużyn" nie za bardzo zdając sobie sprawę z tego na czym w istocie polega cała ta "gra".

Z pewną pomocą przychodzi tu odpowiedź na pytanie jaką postawił jego autor. Kwintesencja tej odpowiedzi wyraża się w zamieszczonym poniżej cytacie:

 
wydaje mi się, że istota działania tej instytucji jest taka, że Kościół ma robić to, czego chciał jego założyciel, Jezus Chrystus.


Nic dodać nic ująć!
Na tym właśnie polega sama kwintesencja wszelkich działań Kościoła!
Jedyny mankament (nader istotny) tej wypowiedzi wyraża się w zastosowaniu czasu przeszłego i teraźniejszego.
Chodzi zatem o to czy:
Kościół ma czynić to co "chciał" Jezus Chrystus?
Czy raczej o to że:
Kościół ma czynić to co "chce" Jezus Chrystus?
I tu pojawia się kolejne pytanie:
Kto to jest Jezus Chrystus?
Jezus Chrystus to jest postać która ma dość wątpliwe umocowanie w historii?
Czy raczej:
Jezus Chrystus to jest postać która ma niewątpliwe umocowanie w teraźniejszości?

Mhm..
I tu zaczynają się "schody" !!

Przykład?

Co Jezus Chrystus mówił o zapłodnieniu "in vitro"?

Dwa tysiące lat temu Jezus Chrystus "na bank" nic o o tym nie mówił.
Nie znał tematu. To oczywiste!

Ale co Jezus Chrystus mówi o zapłodnieniu "in vitro" dzisiaj?

Autor mówi: decydują o tym "niezbite kwestie teologiczne"!

I teraz ja postawię pytania:

Które to kwestie teologiczne są "niezbite"?
oraz:
Na jakiej podstawie dane kwestie teologiczne są "niezbite"?

Ukłony smile
----------------------------------------
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł."
Gabriel Garcia Marquez.
----------------------------------------
[Edytuj 1 razy, ostatnio edytowany przez baggins (at) 2015-11-29 00:58:55]
[2015-11-28 23:50:46] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna boadicea



Dołączył: 2014-03-05
Postów: 49
Status: Nieobecny

Re: Pytanie

Mlody,polecam skakanke.
trudne sorawy istnialy zawsze. Ale teraz sie o nich mowi. Mysle ze to dobry start. Trzeba zaczac od glosnego powiedzenia `nie`.
Potem dzialac, bo slowo to za malo. Nie jest nzjtrudniejsze w domu.
Przerabiam to na co dzien.
Ide na silownie - pada. Nie idz.
Robie dzieciom tor przeszkod, aby znakazly prezent mikolajkowy - zostaw, po co, to fziecinada

Mlody, jesli na co dzien slyszysz protest i argument , ze tak nie przystoi, to masz klody. Trzeba sie nauczyc skakac i mowic Nie.

Praca organiczna i u podstaw. Pozytywizm.
To w skrocie. Na tym pieprzonym tablecie trudno wiecej
[2015-12-01 15:00:30] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna xmall



Dołączył: 2006-01-29
Postów: 701
Status: Nieobecny

Re: Pytanie

 

To w skrocie. Na tym pieprzonym tablecie trudno wiecej

A w Polsce tablety już leżą na strychu obok magnetofonów szpulowych :)
[2015-12-17 18:04:53] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
Mężczyzna debinski

Avatar użytkownika

Polska
Dołączył: 2009-04-13
Postów: 36
Status: Nieobecny
Re: Pytanie

Moim zdaniem Kościół Katolicki powinien skupić się na pilnowaniu nauki płynącej z Biblii. Wtedy reformy nie byłyby potrzebne. Teraz częścią nauki są orzeczenia papieży, tradycja ustna i nauka Ojców kościoła, czyli ludzie przepisy. Bóg jest nieomylny ludzie tak. Przepisy ludzie (kościelne) należy zdegradować lub w ogóle się pozbyć.
----------------------------------------
Moje gry planszowe http://www.debinski.edu.pl oraz strona o adaptacji http://www.adaptacja.za.pl .
[2016-05-27 11:21:50] Pokaż post w wersji do wydruku        Wyślij wiadomość    https://www.linkedin.com/in/marcin-dębiński-5aa806b4 [Odnośnik] Zgłoś szkodliwy lub obraźliwy post  Skocz na górę 
[Pokaż wątek w wersji do wydruku] [Nowy wątek]